poniedziałek, 22 grudnia 2014

#1

- Tak, te się nadadzą! - pomyślałam, kiedy zauważyłam zioła idealne na moje zadrapania.
Jak się cieszę, że w końcu udało mi się uciec... Źle się czułam jako zakładniczka.
Ale chyba najgorsze było to, że nikt mnie nie szukał.
A może szukali, tylko nie odnaleźli? Tysiące pytań kłębiło mi się w głowie - przecież minęła dopiero godzina odkąd się stamtąd wyrwałam. Tylko gdzie pójść? Boję się, że mnie śledzą, więc na pewno nie wrócę do domu.
Po prostu zacznę wszystko od nowa! Poszukam nowego miejsca, gdzie się osiedlę. Staram się nie myśleć już o tym, co było - za bardzo odciąga mnie od tego woń pięknych, fioletowych kwiatów. Otaczały mnie z każdej strony, postanowiłam odpocząć chwilę i poobserwować, jak wiatr sprawia, że pochylają się w jedną i drugą stronę. Od razu zrobiłam się senna, uśpiło to moją czujność. Pomyślałam już, że zasnę zaraz pod tym drzewem i...
- Kim jesteś?!
- Słucham? - energia od razu do mnie wróciła. Słyszałam jakąś wilczycę, ale nie widziałam jej. Coś przemknęło między drzewami.
- To jest moje terytorium - usłyszałam głos, tym razem gdzieś za mną.
- Przepraszam, nie miałam pojęcia. Nazywam się Axaria. Może porozmawiamy... normalnie? Nie ukrywaj się tak, nie mogę cię dojrzeć.
Podeszła do mnie, chyba od lewej strony. Piękna wilczyca, mieniła się w świetle złotym blaskiem, a jej trzy ogony były dłuższe od jej ciała. Ale to, co najbardziej przyciągnęło moją uwagę, to jej oczy - przenikliwe, o błękitnym odcieniu.
- Jestem Semira. Dziwię się, że ktoś inny tutaj dotarł oprócz mnie. Bardzo dawno tutaj nikogo nie było, dopiero ja zajęłam te ziemie. Ale mam zamiar je dzielić z moją watahą.
- A gdzie jest Twoja wataha? - rozejrzałam się.
- Może chciałabyś jako pierwsza do niej dołączyć? - zaśmiała się - Widzę, że byłabyś dobrym medykiem, ja zupełnie nie mam rozeznania w ziołach.
- Bardzo chętnie... Nie chcę zostać sama...
- Nie martw się, już nie będziesz samotna, obiecuję ci to. Mianuję cię moim medykiem! - uśmiechnęła się przyjaźnie - A teraz pokażę Ci wszystkie miejsca, które do mnie należą, a potem przyjdziemy do jaskini, gdzie śpię, jest bardzo duża.
- Świetnie, chodźmy.
Po raz pierwszy rozmawiałam z kimś obcym tak swobodnie. Semira wydaje mi się naprawdę miła, tak szybko mnie przyjęła do siebie. Bardzo się cieszę, że ktoś mnie przygarnął.

Axaria

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz